Archive for » maj, 2017 «

SPĘTANIE A UROK MIŁOSNY

W związku z tym, że bardzo wiele osób pyta mnie o Rytuał Spętania informuję ze takich rytuałów nie robię jest to czarna magia i rzucanie klątw .Możesz rzucić klątwę na własną odpowiedzialność, w sieci zapewne mnóstwo jest takich przepisów, pytanie tylko czy warto, gdyż nic dobrego to nie przyniesie, nawet jeśli zmusisz kogoś do bycia z Tobą, nie wiem czy ktoś kto będzie robotem, może formą zombie spełni Twoje oczekiwania, ten człowiek nie będzie już taki jak kiedyś, oprócz tego podświadomie będzie Cię nienawidził. Krótko mówiąc naślesz jakiś byt astralny, który przyczepi się do tej osoby i każe jej wykonywać Twoje polecenia, ale mimo wszystko gdzieś tam własne Ja będzie czuło, że nie robi tego, bo chce tylko musi. Należy też pamiętać, że prawie każdą klątwę można zdjąć i jeśli ktoś pomoże takiej osobie to z dnia na dzień odejdzie od Ciebie i nawet nie będzie chciała Cię znać. Ostrzegam też, że na Rytuał Miłosny każdy powinien się decydować po głębszym przemyśleniu, a nie pod wpływem towarzyszących mu w danej chwili emocji, gdyż w niektórych przypadkach może przynieść on skutki, których będziesz żałować w przyszłości, bo np. ukochany nie będzie do Ciebie pasował po dłuższej relacji lub też Ci się znudzi, minie zauroczenie z Twojej strony itp.. Pamiętajmy też, że nawet najpotężniejszy Urok Miłosny nie zadziała w skrajnych przypadkach np. ktoś naprawdę nie chce być z Tobą, szczerze kocha kogoś innego, miłość do Ciebie z jego strony wygasła całkowicie czy też masz do czynienia z powiązaniem Karmy, aczkolwiek w tym przypadku są szanse, ale nie zawsze. Powyższe przykłady są najczęstsze, tak więc każdy przypadek wymaga odrębnej analizy. Należy więc pamiętać, że nie zmusisz nikogo w takich przypadkach do postępowania wbrew własnej woli i jego przekonaniom.
Zapewne są osoby, które nie robią analizy, tylko biorą klientów taśmowo, a później zdziwienie, że urok nie działa, są również pewnie tacy którzy rzucą klątwę za odpowiednią sumę, oczywiście nie potępiam tutaj nikogo ani tej formy magii tylko uważam, że głęboko należy przemyśleć zanim podejmiesz decyzję.

Spętanie miłosne to silne czary, które mają na celu związanie ze sobą dwojga ludzi – bez względu na to, czy tego oboje chcą, czy nie. Choć to czarna magia, to wiele osób nierozsądnie ją stosuje, gdy wpada w miłosne tarapaty.
Niestety, im silniej chcemy kogoś związać, tym ten ktoś dalej będzie od nas uciekał. A nawet jeśli wróci z litości, to w związku szybko pojawią się kolejne problemy.

 SPĘTANIA MIŁOSNE NIE DZIAŁAJĄ i nie mają prawa działać.

Każdy człowiek posiada wolną wolę i egoistycznymi intencjami nie można jej zmienić na stałe, co najwyżej chwilowo zaślepić. To sprawia, że często początkowo wydaje się, że po odprawieniu spętania miłosnego następuje poprawa, jednakże jest to tylko tymczasowe.

Po chwilowym zainteresowaniu, następuje kłótnia i niechęć, która często prowadzi do całkowitego zerwania kontaktu.

Innym ale pozytywnym i skutecznym Rytuałem jest Urok Miłosny

W przypadku uroku miłosnego na konkretną osobę mówiąc wprost wkłada on nas do głowy osoby, na którą stosowany jest urok. Osoba taka dużo zaczyna o nas myśleć, przypominać sobie często wydarzenia z przeszłości oraz co najważniejsze myśli na nasz temat kojarzą sie takiej osobie z czymś przyjemnym, często wręcz ze stanem euforycznym, co natomiast powoduje, że osoba taka zaczyna tęsknić i dąrzyć do kontaktu.
Działanie uroku miłosnego powoduje również „dziwne” przypadki oraz „przypadkowe” spotkania mające na celu połączenie dwóch osób. Praktyczne jest to silniejsza wersja sytuacji, kiedy myślimy o dawno nie widzianej osobie i nagle „przypadkowo” ją spotykamy.

Wbrew pozorom urok miłosny ogólny mocno różni się w swoim działaniu od uroku na konkretną osobę. Osoba będąca pod wpływem takiego uroku emanuje energią oraz przyciąga do siebie ludzi jak magnes. Spotykając taką osobę, bardzo dobrze czujemy się w jej towarzystwie i chcemy, aby te chwile trwały jak najdłużej. Próbując szukać naukowego wyjaśnienia takiego stanu, możnaby stwierdzić, iż osoba taka wydziela gigantyczne dawki feromonów, chociaż jest to energia zupełnie inna, której w żaden znany sposób nie można zbadać. Przykładem działania tego uroku, może być sytuacja, kiedy wtajemy rano, słońce świeci a my jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, wtedy wszystko nam się udaje a ludzie wokół są dla nas szczególnie mili. Osoby będące pod wpływem ogólnego uroku miłosnego emanują przez cały czas taką właśnie energią, tylko że ze zwielokrotnioną siłą.
Próbując to wyjaśnić jednym zdaniem:

„Uśmiechnij się do świata, a świat uśmiechnie się do Ciebie” 🙂

Tak więc sami działajmy magicznie i jak najwięcej się uśmiechajmy 🙂

Wzorce uzależnienia od „miłości”

 

Znalezione obrazy dla zapytania uzależnienie od „miłości” Wzorzec to sposób w jaki uzależnienie od „miłości” przekłada się na konkretne zachowania. Lista, stworzona przeze mnie poniżej, jest próbą usystematyzowania ich. Należy pamiętać jednak, że jest to pewien rodzaj uproszczenia.  Osoby uzależnione mogą wchodzić w zachowania nałogowe charakterystyczne dla różnych wzorców. Zarówno w relacjach z różnymi partnerami jak i z jednym partnerem, kobieta może stosować kilka wzorców bądź nawet wszystkie.  Często jednak kobiety wykazują silniejszą skłonność do jednych zachowań – bądź ich kombinacji – niż do innych.  Wymienione przy każdym wzorcu nałogowe zachowania to jedynie przykłady. Osoba uzależniona od „miłości”, kiedy staje się świadoma swego nałogu, zapewne mogłaby tę listę uzupełnić o wiele nowych pozycji. Do czego zresztą zachęcam – bo nazwanie rzeczy po imieniu to pierwszy krok do zdrowienia.

Fantazjowanie

W tym wzorcu uzależnienie od „miłości” przejawia się nie tyle konkretnymi zachowaniami, co tworzeniem alternatywnej rzeczywistości w wyobraźni. Kobieta w dużej mierze „rozgrywa” swój związek w swojej głowie. Myśli, analizuje, fantazjuje. Najczęściej o mężczyźnie nieosiągalnym, o partnerze, z którym jest w tzw. związku na odległość lub o relacji, którą dopiero rozpoczęła bądź kontynuuje wirtualnie – przez Internet. Wzorzec fantazjowania może przejawiać się poprzez:

  • obsesyjne myślenie o partnerze – byłym lub potencjalnym
  • obsesyjne wyobrażanie sobie swojego potencjalnego związku w przyszłości lub odtwarzanie obrazów z przeszłości
  • zatracanie się w swoich fantazjach dotyczących mężczyzny
  • zakochiwanie się od „pierwszego wejrzenia” i fantazjowanie o wspólnym domu i dzieciach już w pierwszej fazie znajomości
  • kontynuowanie dawno już zakończonego związku „w swojej głowie”, tęsknota za byłym partnerem, nadzieja na jego powrót, rozważania „co by było gdyby”
  • zakochiwanie się w mężczyźnie, który nigdy nie będzie w pełni dostępny – żonatym, księdzu, geju lub po prostu nie zainteresowanym. Relacje takie mają swój przebieg głównie w fantazjach kobiety, a jedynie czasami w rzeczywistości (np. kiedy kobieta staję sie kochanką żonatego mężczyzny i spędza z nim jedynie kilka godzin w tygodniu, a resztę czasu poświęca na marzenia o wspólnej przyszłości)
  • wyrabianie sobie opinii na temat mężczyzny na podstawie własnych wyobrażeń. Kobieta tkwi w takiej iluzji i wypiera fakty, które świadczą o tym, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej (zakochuje sie wtedy w wytworze swojej wyobraźni, a nie w realnym człowieku)

Uwodzenie

Uwodzenie może stać się dla kobiety sposobem na podniesienie swojej wartości, zdobywanie władzy nad mężczyznami, zdominowanie partnera, uzyskanie potwierdzenia dla swojej kobiecości. Wtedy mówimy właśnie o uzależnieniu od „miłości” poprzez uwodzenie. Kobieta potrzebuje mężczyzny nie do związku, a raczej do uzyskania od niego akceptacji, podziwu czy adoracji. Traktuje go raczej jak obiekt, którego używa do zaspokojenia swoich potrzeb. Zazwyczaj poprzestaje na samym zdobyciu męskiej uwagi czy fascynacji. Jeżeli często idzie za tym kontakt seksualny to jest prawdopodobieństwo równoczesnego występowania uzależnienia od seksu. Jest to oczywiście pewne uproszczenie – kwestia współistnienia obu nałogów jest bardzo złożona. Wzorzec uwodzenia może przejawiać się poprzez:

  • zainteresowanie jedynie zdobyciem mężczyzny bez chęci związania się nim
  • przymus obracania się w męskim towarzystwie i „karmienia się” męską uwagą i adoracją
  • nakierowywanie rozmowy na seksualne tematy, żarty, dwuznaczności
  • flirty i utrzymywanie nieokreślonych relacji z mężczyznami (pomiędzy kolegą a kochankiem)
  • mierzenie swojej atrakcyjności poprzez poziom zainteresowania mężczyzn
  • wykorzystywanie swojej kobiecości do zdobywania władzy nad mężczyznami – wyzywający strój, zachowanie o podtekście seksualnym
  • poprawa samopoczucia dzięki kolejnym „podbojom”

 „Miłość ” obsesyjna

„Miłość” obsesyjna oznacza, że kobieta pomimo świadomości swojego cierpienia w związku, pomimo ciągłych kłótni lub ustawicznej obojętności, nie potrafi definitywnie odejść od partnera. Potrzeba bycia w tym związku jest dla niej silniejsza od niej samej. Toczy permanentną walkę o to, aby partner się zmienił, skupia całą swoją uwagę na nim i na związku, zaniedbując często inne sfery swojego życia – prywatnego bądź zawodowego. Nie zważając na straty, nadal prowadzi swoją wojnę w nadziei, że kiedyś jednak odniesie zwycięstwo. „Miłość” obsesyjna może przejawiać się poprzez:

  • nieumiejętność zerwania związku, który wiąże się głównie z cierpieniem
  • pozostawanie przy partnerze, który jest niedostępny emocjonalnie, utrzymuje dystans, unika zaangażowania w związek, ucieka w aktywności poza związkiem
  • pozostawanie przy partnerze, który stosuje przemoc fizyczną, psychiczną bądź seksualną
  • wybaczanie partnerowi ciągłych  zdrad
  • pozostawanie w związku, w którym partner jest uzależniony (od alkoholu, seksu, hazardu itp.) i nie leczy się ze swojego nałogu
  • permanentne kontrolowanie partnera – sprawdzanie telefonu, poczty elektronicznej, kieszeni, niezapowiedziane odwiedziny w miejscu pracy, szpiegowanie
  • ustawiczne krążenie myślami wokół swojego partnera – wyczekiwanie na kontakt, zastanawianie się nad tym, co aktualnie robi, nad sposobami naprawy związku itd.

Współuzależnienie

Jeszcze kilka lat wstecz współuzależnieniem nazywano w Polsce sposób funkcjonowania żon alkoholików. Pomimo iż nadal trwają spory dotyczące tego terminu, niemal wszyscy są już zgodni, że problem ten jest znacznie szerszy. Ja traktuję go jako ten wzorzec uzależnienia od „miłości”, który może występować nie tylko w związku kobiety i mężczyzny, ale również może dotyczyć rodziców i dzieci, przyjaciół czy rodzeństwa. Definicja, która według mnie najlepiej oddaje ten problem, została stworzona przez M. Beattie: „Współuzależnioną jest osoba, która pozwala na to, by zachowanie innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się kontrolować zachowanie oddziałującej na nią w ten sposób osoby”. Kontrola ta często przyjmuje postać wchodzenia w rolę opiekunki, poświęcania się, „stapiania się” z partnerem. Zdarza się również, że przejawia się agresywnym dążeniem do tego, aby partner się zmienił, obwinianiem go o swoje nieszczęście. W skrócie można te dwie sytuacje opisać  zdaniami – „Kiedy ty będziesz szczęśliwy, ja również będę” oraz „Zmień się, a wtedy ja będę szczęśliwa.” Jest to oddanie klucza do swojego szczęścia w ręce innej osoby. Współuzależnienie może przejawiać się poprzez:

  • jeśli partner jest uzależniony – uporczywe koncentrowanie myśli, uczuć i postępowania wokół partnera i jego nałogu
  • poczucie odpowiedzialności za partnera, nadmierna troska o niego, nieustanne dbanie o to, aby był zadowolony
  • przejmowanie zdania i poglądów partnera, podporządkowanie się mu
  • stawianie potrzeb partnera na pierwszym miejscu, ponad swoimi
  • uzależnianie swojego samopoczucia od nastroju i zachowania partnera
  • skierowanie swoich wysiłków na to, aby partner się zmienił
  • oczekiwanie bezwarunkowej miłości ze strony partnera, ciągłych komplementów i dowodów uznania
  • obwinianie partnera za własne nieszczęście

Unikanie bliskości

Wydawać by się mogło, że unikanie bliskości to przeciwieństwo  uzależnienia od „miłości”. Niestety jest to jedynie druga strona tego samego medalu. Najłatwiej wytłumaczyć to zjawisko na przykładzie zaburzeń związanych z jedzeniem. Uzależnienie od jedzenia może przejawiać się  w dwóch skrajnych wzorcach – kompulsywnym jedzeniu (obżarstwo) oraz kompulsywnym unikaniu pożywienia (anoreksja). Unikanie bliskości jest właśnie takim nałogowym unikaniem przyjmowania i dawania „pokarmu” uczuciowego lub przymusem sabotowania prawdziwie intymnych więzi. Osobami o tym wzorcu uzależnienia od „miłości” kieruje lęk przed bliskością oraz, paradoksalnie, lęk przed odrzuceniem („zanim ty odrzucisz mnie – ja zrobię to pierwsza”). Unikanie bliskości może przejawiać się poprzez:

  • zakochiwanie się bez wzajemności w nieosiągalnych partnerach
  • wchodzenie w relację z niedostępnym emocjonalnie partnerem
  • kończenie relacji, kiedy zaczyna rodzić się prawdziwa intymność
  • unikanie otwarcia się przed partnerem z obawy przed byciem omotaną i osaczoną przez niego
  • preferowanie przelotnych romansów nad poważane zaangażowanie w związek
  • pozostawanie w relacji z więcej niż jednym partnerem, tak aby uniknąć głębszego zaangażowania z którymkolwiek z nich
  • zaangażowanie w aktywności poza związkiem (w hobby, pracę, inne uzależnienie, znajomych itd.) tak, aby uniknąć zaangażowania w związku
  • trzymanie partnera na dystans

„Toksyczne tango”

Kiedy osoba uzależniona od obsesyjnej „miłości” zwiąże się z osobą unikającą bliskości zdarza się, że rozpoczynają oni charakterystyczny cykl wzajemnego uzależnienia  zwany „toksycznym tangiem” (zob. P. Mellody „Toksyczna miłość”). Nałogowiec „miłości” obsesyjnej często zostaje uwiedziony przez osobę unikającą bliskości, która po zdobyciu go, zaczyna się odsuwać. Ta pierwsza rozpoczyna wtedy intensywną walkę o zdobycie uczucia partnera, próbuje go zmienić, całą swoją energię skierowuje na związek. Unikający bliskości z każdym dniem zamyka się coraz bardziej, staje się niedostępny i ucieka w aktywności poza związkiem. Tak się dzieje jednak do czasu, gdy nałogowiec „miłości” obsesyjnej zdecyduje o rozstaniu i wycofa się ze związku. Wtedy role się zamieniają. Osoba unikająca bliskości robi wszystko, aby odzyskać partnera. Zaczyna zachowywać się tak jak tamten tego  zawsze oczekiwał, obiecuje poprawę, uwodzi i nakłania do powrotu. Nałogowiec „miłości” obsesyjnej przyjmuje wtedy role unikającego bliskości – dopóki walka partnera nie przekona go i nie podejmie decyzji o powrocie do związku, wracając przy tym do swojej poprzedniej roli. Po krótkim „miodowym miesiącu” sytuacja wraca do stanu sprzed rozstania – osoba unikająca bliskości robi zwrot i znowu ucieka od zaangażowania. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza. Cykl taki może odbywać się z różną częstotliwością, różnym natężeniem i różnymi zamianami ról. Najczęściej charakteryzują go:

  • częste rozstania i powroty
  • intensywność i namiętność odbierana jako prawdziwa i wyjątkowa miłość
  • jednoczesne przyciąganie i odpychanie siebie nawzajem
  • charakteryzowanie swojego partnera zdaniem – „nie mogę z nim żyć, ale nie mogę też żyć bez niego”
  • wysoka temperatura uczuć w związku – cykle pozytywnej i negatywnej intensywności emocji
  • jeden z partnerów zawsze „goni” drugiego – partnerzy często zamieniają się w tej roli

źródło -http://www.uzaleznienieodmilosci.pl

Uzależnienie od „miłości”

 Czym jest uzależnienie od „miłości”

O wzorcach uzależnienia od miłości  pisałam tu -http://tarotreikimojapasja.pisze.se/2017/05/12/uzaleznienie-od-milosci/

Czy miłość może być przymusem? Cz może wymagać coraz większej „dawki”, aby przynieść spodziewany efekt? Czy może powodować tzw. objawy abstynencyjne po „odstawieniu”? I w końcu, czy można zatem się od niej uzależnić? Moim zdaniem nie – od prawdziwej miłości nie można się uzależnić. Coś co spełnia powyższe kryteria to w moim rozumieniu nie jest miłość. To zaś od czego się uzależniamy to raczej iluzja miłości – toksyczna, chora, wypaczona. Nie chcąc pogłębiać zamętu terminologicznego, który panuje w tej dziedzinie, pozostanę mimo to przy powyższym określeniu. Pisząc jednak o uzależnieniu od „miłości” będę używać cudzysłowu. Dla podkreślenia faktu, że prawdziwa miłość jest zaprzeczeniem nałogu. W tym dziale dowiecie się jakie tak naprawdę zjawisko opisują wszystkie powyższe terminy.

Wzorce uzależnienia od „miłości”

Wzorzec to inaczej odmiana, rodzaj, typ. Jedno uzależnienie może przejawiać się na różne sposoby. Najlepiej oddaje to przykład alkoholizmu. Jeden alkoholik pije codziennie po trzy piwa, inny upija się do nieprzytomności, ale tylko w weekendy, a jeszcze inny wpada w dwutygodniowe alkoholowe ciągi kilka razy w roku, przez resztę czasu nie pije wcale. Jeden nałóg – kilka wzorców. Podobnie jest z uzależnieniem od „miłości”. W tym dziale znajdziecie informacje o tym, jak ono się przejawia.

Przyczyny i wychodzenie z uzależnienia od „miłości”

Zdrowienie z uzależnienia to proces długotrwały i trudny. Dlatego większość ludzi woli życie w zaprzeczeniu i iluzji. Podjęcie wysiłku ma swoja cenę, ale korzyści, które osiągamy w perspektywie czasu, są bezcenne. Według mnie nie ma prawdziwego zdrowienia bez dogłębnego poznania przyczyn uzależnienia od „miłości” i uleczenia właśnie ich, a nie tylko ich objawów. W tym dziale możecie zapoznać się z podstawowymi informacjami na temat powodów uzależnienia i możliwości wyjścia z nałogu.

źródło -http://www.uzaleznienieodmilosci.pl